czwartek, 29 września 2011

Przeziębiona...


                                                                          Hello!!

Patrząc dzisiejszego dnia za okno aż wierzyć mi się nie chciało, że to już jesień. Nie mniej jednak ta piękna, słoneczna pogoda zdradliwa jest bardzo. Temperatury poranne i wieczorne już nie letnie a prawie zimowe i nietrudno o ...przeziębienie. Tak więc pisząc tego posta popijam gorącą herbatę z sokiem malinowym bo łamie mnie w kościach, głowa pęka a w najgorszym stanie mam gardło, które boli okrutnie :( Aby osłodzić sobie troszkę te niedogodności oddałam się jednej z moich ulubionych, relaksujących czynności czyli...przeglądaniu pięknych i inspirujących blogów. I tak na jednym z nich (http://style-files.com/) znalazłam cudne zdjęcie jadalni, które możecie oglądnąć tutaj . Biel + drewno + odrobina koloru to fantastyczne zestawienie!! A w tym wydaniu wprost genialne (jak dla mnie oczywiście).Wyjaśniając Wam trochę swoje upodobania muszę powiedzieć, że generalnie kocham wszystko co piękne, najbardziej jednak gustuję w połączeniach bieli z bielą(ale to u innych ;) ), bieli z drewnem (cud miód połączenie), bieli i czerni ( zajrzyjcie do Dagi i Philii bo warto),bieli i szarości  i bieli podbitej kolorem. Wiem, wiem, że tego sporo ale tak już mam i każdy miks bieli z czymś co ją przełamuje, podkreśla lub ożywia jest wspaniały i  dla mnie inspirujący. Tak więc znajdując dzisiaj to zdjęcie absolutnie dla mnie piękne postanowiłam poszukać więcej inspiracji z zestawu biel+odrobina koloru. Mam nadzeję, że i Wam się spodobają :)














                                                   
                                                                                                                     Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony House to home                


                                     No a teraz czas już się położyć i odpocząć. Przed nami piątek iweekend na horyzoncie :)

                                                                                                                 Życzę Wam kolorowych snów.
                                                                          Śpijcie dobrze


                                                                                   J.

środa, 28 września 2011

Candy u SignePling

                                                                           Witajcie!

Dziś króciutko. Zapraszam Was serdecznie do zabawy z SignePling. Do wygrania cudny poster, który w niejednym mieszkaniu będzie pięknie wyglądał .


                                                    


                                I ja ustawiłam się w kolejce licząc po cichu na szczęście.


              Wszystkim, którzy wezmą udział w zabawię życzę  powodzenia!


                                                             Do zobaczenia...

                                                                         J.

poniedziałek, 26 września 2011

Follow my blog with Bloglovin

Gazetownik.


                                                         Witajcie po dłuższej przerwie,


Wiem, wiem, długo mnie nie było. No ale sami przyznajcie, w taką pogodę jak w ten weekend grzechem było pozostać w domu. A skoro tak to wybraliśmy się z rodzinką i przyjaciółmi do Zakopanego. A tam ... cudna polska jesień. Gdybym tylko mogła pozostałabym tam jeszcze przynajmniej parę dni ale cóż, obowiązki wzywają. Mam nadzieję, że i Wam czas minął tak miło jak mnie.

Chciałam Wam dzisiaj przedstawić krótkie DIY. Jakiś czas temu Linka napisała w komentarzu, że chętnie by kupiła gazetownik, który pokazałam już tu na paru zdjęciach. Nie mam pojęcia gdzie można podobny kupić za to chętnie pokażę Wam jak go zrobić. To naprawdę proste skoro i mnie udało się go wykonać :)






Skrzynkę można kupić nową ( ja swoją kupiłam na aukcji internetowej, trzeba ją było tylko po malowaniu poszczególnych boków złożyć) albo użyć starej (tą należy wcześniej przeszlifować i oczyścić). Następnie malujemy, na końcu przykręcamy kółka i gotowe






                                                 Do zobaczenia niebawem


                                                                        J.
          

czwartek, 22 września 2011

Holenderska inspiracja...

          
                                                                          Witajcie!

                                                            Dziś krótko acz treściwie i pięknie.

To piękne mieszkanie należy do szwedki  Pauli Buitenen-Eklund. Przyznam, że uwielbiam mieszkania całe w bieli i choć sama takiego nie posiadam (o powodach kiedy indziej ;) ) to mam ich sporo zgromadzonych w swoich inspiracjach. Mieszkanie Pauli mieści się w holenderskiej Hadze i choć zamieszkują je dzieci sama właścicielka nie obawia się o jego wyposażenie i z ogromną konsekwencją stawia na biel w całym domu... Popatrzcie...















                                                                        


Bez wątpienia najbardziej zachwyciła mnie jadalnia zapewne dlatego, że uwielbiam ogromne lampy nad stołem nadające charakter całości... Mieszkanie jest bardzo kobiece i delikatne. Zastanawia mnie  jak w takim i jemu podobnych wnętrzach odnajdują się mężczyźni....
                                                      Czy wogóle się odnajdują?


Wszystkie zdjęcia jak i artykuł autorstwa Jenny von Arronet znajdziecie moi  drodzy na stronie
                                                                  Skona Hem


                                                            Pozdrawiam ciepło

                                                                          J.



środa, 21 września 2011

Mała przeróbka.

                                                 
 
                                                              Co tam u Was dzisiaj słychać?

Dziś mam nie wiele do powiedzenia raczej coś do pokazania.W roli modela piękny zielony kalafior ;) a w roli modelki litera w nowej (białej) odsłonie...           



                                        

















                                                                                                                                         


                                                                                 Buziaki...

                                                                                      J.

wtorek, 20 września 2011

Sposób na składane krzesła??



                                                                  Hello!

Nie wiem jak u Was ale u mnie za oknem nieubłaganie zbliża się jesień... Deszczowa i pochmurna pogoda skłania raczej do zaszycia się w ulubionym fotelu pod kocykiem niż spacerów i jakiejś większej aktywności. Mam nadzieję jednak, że tegoroczna jesień miło nas zaskoczy i gdy pojawi się oficjalnie w kalendarzu to takich dni jak te weekendowe będzie trochę więcej.


A tymczasem gdy mój brzdąc pochrapuje słodko w łóżeczku mam chwilę by poszukać kolejnych inspiracji. Ta, którą dziś znalazłam nie jest inspiracją taką wprost (choć zauroczyła mnie od pierwszego wejrzenia) jednak przekonała mnie, że składane krzesła przy stole jadalnym MOGĄ WYGLĄDAĆ ŚWIETNIE (tutaj obroniły się nawet w zabytkowym wnętrzu kamienicy)! Popatrzcie…  



                             Interior designer Susanne Josephson, fot. Per Gunnarsson for VT Wohnen.
 

Przekonana jak dotąd o tym, że tymczasowe krzesła przy moim stole jadalnym są jakie są i trudno zastanawiałam się  czy można poddać je jednak jakiemuś liftingowi??




Przyznam, że wpadłam na jeden pomysł i mam ambitne plany aby go zrealizować :). Oczywiście żadne tam fajerwerki bo w DIY raczkuję ale jak tylko coś  mi się uda to na pewno podzielę się z Wami efektem ( chyba, że będzie to totalna klapa :P )


                                                       Tymczasem do zobaczenia
                                                                                J.

poniedziałek, 19 września 2011

W starej mleczarni.

                                                                  Witajcie moi drodzy!
                                                       Jak Wam mija poniedziałek??

Bo mnie całkiem sympatycznie zwłaszcza, że w pamięci mam wczorajszą piękną niedzielę. Wprawdzie nie zrealizowałam wczoraj całkowicie swoich planów dotyczących "polowania" na targu staroci pod halą ale wcale nie żałuję bo spędziłam to przedpołudnie na krakowskim Kazimierzu w gronie rodzinnym. Pobuszowaliśmy trochę wśród straganów a potem usiedliśmy w przemiłej kawiarni na wolnym powietrzu zwanej "Mleczarnią" ...





Kawa naprawdę była wspaniała :)


                                                                      


                            Ciekawe czy zgadniecie czemuż ta knajpka nazywana jest "Mleczarnią"  ;)


A wracając do tematu czysto technicznego. Czy ktoś może mi zdradzić na czym polega tajemnica robienia tak pięknych, świtlistych zdjęć wnętrz jak robią to dziewczyny z blogów na pasku bocznym...Bo narazie widzę, że to nie takie proste :P
                                                                         

                                                                                Do zobaczenia....

                                                                                            J.
                                                      

niedziela, 18 września 2011

Babie lato w pełni.

                                                                  
                                                                     Hello!!
                     I jak Wam mija weekendowa sobota?
                              Mam nadzieję, że świetnie...


Właśnie dobiega końca dzień pełen pracy (zwłaszcza dla mojego M. - porządki w składziku). Na pocieszenie jego udręczonej duszy przygotowałam na deser budyń waniliowy z bakaliami i cynamonem i to po dwie porcje na głowę. No cóż, na szczęście okres plażowania mamy za sobą ;)






                                                                   

Nie brakło też  paru relaksujących chwil. Wybraliśmy się razem z moim synkiem na Błonia krakowskie obejrzeć ... owieczki, krówki i koniki, które ostatnio do nas zjechały z Podhala. Igor był zachwycony a mnie udało się uwiecznić na zdjęciach prawdziwe babie lato...









                                                           


                                        Oby to piękne babie lato trwało jak najdłużej...
                                                             Trzymajcie się ciepło.

                                                                                 J.

piątek, 16 września 2011

Weekendowo.


                                                                       Witajcie!!
                    Dziś piątek weekendu nareszcie początek :)

Nie wiem jak u Was, ale u mnie świeci słońce "obiecując" po cichutku piękny weekend. Oby, oby. Trzeba teraz maksymalnie naładować akumulatory przed jesienią i zimą. Poza tym te promyki dają tyle energii do działania, że sama nie wiem od czego zacząć ;P
Mamy z M. ambitne plany na weekend : uprzątnięcie naszego składziku (zakup regałów i  pudeł) aby można było w końcu odgruzować naszą  sypialnię (narazie tylko z nazwy bo jak dotąd pełni funkcję garderobo-suszarnio-graciarni).Wtedy dopiero będziemy mogli zacząć myśleć poważniej o wykończeniu jej. Powiem Wam, że mieszkamy tu już półtora roku ale nadal śpimy na sofie w salonie(nomen omen sofa też stara i do wymiany).No ale sami wiecie jak to jest...Tu czasu brakuje a tam funduszy...Tak więc trzymajcie kciuki aby nam tego zapału nie zabrakło i akcja zakończyła się sukcesem...


              A na razie wymyśliłam nową funkcję dla mojej turkusowej butli - wazon.
                                                           Chyba się nadaje??








                                                          
        Mnie w każdym bądź razie bardzo się podoba.
    Nad jakością zdjęć cały czas pracuję więc wybaczcie mi, stram się jak mogę :)
    ale jeszcze sporo wody w Wiśle upłynie....


Ps. Niestety nadal nie mogę komentować w domu bezpośrednio ze swojego konta google.Pracuje nad tym ale wybaczcie jeśli nie odpowiem natychmiast na ewentualne komentarze tego wymagające.

                                                    Buziaki i cudownego odpoczynku !

                                                                                  J.


                                            



środa, 14 września 2011

Czas na...

                                                                  ... relaks!!

Świeża gazeta, ukochany fotel i chwila świętego spokoju.Też to lubicie?? Bo ja to kocham...












                                                            


                                                                       Do zobaczenia

                                                                                   J.

poniedziałek, 12 września 2011

Małe problemy.

                                                                          Hello!!

Wczoraj wieczorem po tak fantastycznym dniu pełnym słońca i niespodzianek wieczorem zdarzyła się rzecz dla mnie straszna... Wchodząc w ustawienia bloga nacisnęłam przez przypadek COŚ jednocześnie zapisując te ustawienia i... rozwaliłam sobie totalnie wygląd bloga...Wierzcie albo nie ale prawie się popłakałam. Do pierwszej w nocy siedziałam i próbowałam sobie przypomnieć co i jak wyglądało i powolutku jakoś doprowadziłam go do porządku choć niestety nie odnalazłam poprzedniego koloru tła tytułu bloga. Niby drobnostka a jednak zrobiło mi się smutno. No cóż, mówi się "trudno" i żyje się dalej choć wczorajsza sytuacja uświadomiła mi ile ten blog już dla mnie znaczy :)
Niestety dziś mam kolejny problem , który nie pozwala mi dodawać z mojego konta komentarzy tak więc narazie ogólnie chciałam wszystkim odwiedzającym i komentującym podziękować za odwiedziny i miłe słowa .


                                                                   

                                                  Pozdrawiam wszystkich serdecznie

                                                                        J.


niedziela, 11 września 2011

Słoneczne popołudnie z House of Ideas.

                                                                     Hurrrraa!!!!

Nawet przez myśl mi nie przeszło, że TO może mi się przytrafić i to przy moim pierwszym CANDY!! W candy organizowanym przez Dagi Mara na jej blogu wygrałam przepiękną czarną miseczkę do muesli z melaminy od H&M Home.

                                                                                                                  
                                                                Bardzo, bardzo się cieszę.

Najzabawniejsze jest dla mnie to, że o wygranej dowiedziałam się dokładnie w dniu,w którym chciałam tutaj przybliżyć Wam jeden z moich ulubionych blogów należący właśnie do Dagi. Niesamowity zbieg okoliczności. Tak więc poznajcie House of Ideas…


 
                                                    Strefa relaksu :) , bardzo, bardzo przytulnie...                                     



                                                                              Jadalnia



 Sypialnia 



                                                                             Kuchnia



Jeśli zaglądniecie w progi tego bloga przekonacie się, że właścicielka jest przesympatyczną, pełną energii i pomysłów osobą, która jest dla mnie źródłem wielu inspiracji. Uwielbiam te wnętrza za żelazną czarno-białą konsekwencję  przełamaną czasami odrobiną koloru. 
To przez Dagi odwiedziłam niedawno targ staroci gdzie upolowałam turkusową butlę.  I to przez ten blog mam zamiar "popełnić" parę własnoręcznych robótek patrząc jak jej pięknie to wychodzi.


                                                Wszystkim życzę słodkich snów
                                             a Dagi pozdrawiam w szczególności
                                            

                                                                            J.

11/09



środa, 7 września 2011

Eustoma...

                                                                        Hello !

   I po słonecznym, pięknym poranku nie ma już śladu. Przyszedł zapowiadany od paru dni deszcz... Naszczęście zdążyłam zrobić przed tym parę fotek...
















        Do miłego zobaczenia !

   J.
                                        

niedziela, 4 września 2011

Per Gunnarsson.

                                                                   Witajcie!!

  Dziś chciałabym Wam zaprezentować kilka zdjęć szwedzkiego fotografa Per’a Gunnarsson’a.
To co mnie w nich urzekło to lekkość i świetlistość samych zdjęć jak również wszechogarniająca prostota samych wnętrz tak charakterystyczna dla skandynawskiego nurtu (tu oczywiście ukłon w stronę stylistów m.in. Anette Ekjord i Caroline Anderson). Natomiast oglądając zdjęcia robione dla IKEA fascynuje i inspiruje mnie fakt, że urządzając wnętrza meblami z tejże „sieciówki” można uzyskać tak fantastyczny efekt. Popatrzcie zresztą sami...



                                                                           fot. dla Ikea


                                                                              fot. dla Ikea

 
                                                              RBM   Stylizacja Caroline Anderson


                                                                              fot. dla Ikea


                                                         Sköna hem. Interior designer Annette Ekjord


                                                          Sköna hem. Interior designer Caroline Anderson


              Jeśli chcecie zobaczyć więcej zapraszam  Was tutaj na oficjalną strona Per'a Gunnarsson'a.

                                                                      J.