czwartek, 29 grudnia 2011

Dom w kościele...


Witajcie po dłuższej przerwie :)

Nie wiem jak Wy ale ja jeszcze dochodzę do siebie po tych Świętach :D
Powoli, powoli się rozkręcam a już patrzeć jak kolejne świętowanie przed nami...
w tym roku spędzamy z M. sylwestra w domowych pieleszach. Bez szaleństw, na spokojnie i z ukochanym synusiem.
A Wy? Macie jakieś ciekawe plany ?


Dziś przez przypadek natknęłam się na to niesamowite wnętrze... i choć wielu z nas raczej na co dzień nie potrafiłoby mieszkać
w tak wielkich przestrzeniach, bo lubimy bardziej przytulniej, bo więcej bibelotów i dodatków by się przydało, bo to kościół to ta ogromna dawka bieli, ta piękna architektura i te cudne witraże oszołomiły mnie od "wejścia"...



































 






Dla ciekawych innych pięknych realizacji tejże grupy projektowej zapraszam na ich stronę
www.zecc.nl  


 Pozdrawiam gorąco
J.


poniedziałek, 26 grudnia 2011

Święta, święta...


... i po Świętach!


aż się wierzyć nie chce, że to już prawie po Świętach.
U nas cały okres świąteczny spędzaliśmy poza domem, począwszy od wigilii u jednych rodziców potem u drugich, po dzisiejsze spotkanie z przyjaciółmi i całą masą dzieciaków.
I choć było cudownie przez te trzy dni to czuję już zmęczenie i z miłą chęcią
spędzę ten wieczór z M. na sofie odpoczywając.

Nawet nasz szkrab wydaje się być totalnie wyczerpany świątecznymi szaleństwami....










A jak Wam mijają rodzinne spotkania?




















Życzę Wam cudownego świątecznego wieczoru!

Buziaki

J.

piątek, 23 grudnia 2011

Już bardzo Świątecznie


Hello!!

To już tylko jeden dzień!!
Udało nam się jakoś wyjść na prostą z domowymi porządkami. Teraz jeszcze pakowanie prezentów i wszystko będzie gotowe.
Uwielbiam wysprzątany dom tuż przed Świętami.
Czuję się tak jakbym zrobiła porządek również w głowie. To takie przyjemne.
Dwa dni temu udało nam się sprowadzić do domu niezbędnego bożonarodzeniowego gościa...
Żywą, pachnącą choinkę.
























































Pozdrawiam

J.

środa, 21 grudnia 2011

Motywator w wersji maxi.


Witajcie!

Czy u Was też trwa istne szleństwo!!
U mnie wszystko stoi na głowie, prócz świąt kumulują mi się obowiązki zawodowe, hobby(przecierz o swojego bloga trzeba dbać ;) ) i obowiązki rodzicielskie...

Dziś postanowiłam Wam pokazać ukończony ostatni projekt. Wprawdzie nie wisi jeszcze
choć jego miejsce docelowe to ten sam kąt gdzie stoi. Ma zawisnąć  na skrzynce elektrycznej, której nie przewidzieliśmy a która znajduje się w najbardziej widocznym miejscu przedpokoju.
Przy okazji możecie zobaczyć na zdjęciu tegoroczną dekorację świąteczną przedpokoju właśnie.




Motywator wykonany jest ze sklejki przez co jest jeszcze bardziej ciekawy na żywo bo widać pod białą farbą fakturę drewna. Natomiast napis wydrukowany został przez kalkę naniesiony na pomalowaną płaszczyznę.
Czarne litery malowałam trzema rodzajami flamastrów. Jeden to flamaster do malowania jajek (:P ) dugi to cienki pisaczek do podpisywania płytek CD a trzeci, któym najlepiej mi się malowało ( i najszybciej) to flamaster do malowania tkanin.
Trochę to trwało ale jestem bardzo zadowolona z efektu.
Obok motywatora na ścianie ma pojawić się kompozycja ram ze zdjęciami, może jakiś liter itd. Coś ciekawego. Jednakże z uwagi na czasochłonność tego procesu nie spodziewajcie się ostatecznego efektu zbyt prędko (choć będę się starała ukończyć to jak najszybciej).

Ps. Mam pytanie przy okazji tego, iż na zdjęciu widoczne są nieszczęsne drzwi wybrane przez projektanta budynku. Malnąć je na biało? A może na czarno? Czy może zostawić...
Macie jakieś zdanie na ten temat?

Pozdrawiam gorąco

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Sypialnia w szerszym obiektywie

Witajcie, witajcie!

Święta prócz oczywistych zalet takich jak spotkania rodzinne, ciepło i miłość z nich płynąca i wiele innych mają jeszcze jedną (przynajmniej u nas). Mobilizują człowieka do dokańczania rzeczy i projektów, które miesiącami stoją i czekają na zmiłowanie.
Tak jest i tym razem u nas :) Mamy w końcu zorganizowany kąt do pracy (to w innym poście) a i sypialnia jest coraz bardziej udomowiona. I właśnie o niej dzisiaj. Wrzucam parę zdjęć z szerszej perspetywy niż ostatnio ( nawet mały akcent świąteczny udało się w niej umieścić choć jest mikroskopijnych rozmiarów)


















Oczywiście nie może być zbyt pięknie i ściana na przeciwko łóżka, co do której również mam
plany musi swoje odczekać. Łudzę się, że zdąże do piątku  :D ....



A jak Wam idą przygotowania do Świąt?

Pozdrawiam cieplutko

J.



niedziela, 18 grudnia 2011

Kolejne choinkowe ozdoby.


Witajcie ponownie !

Ponieważ właśnie wróciłam z marketu budowlanego z kolejną zdobyczą
na drzewko świąteczne stwierdziłam, że nie będę czekała do jutra na kolejnego posta.
Tym razem wśród różnych różności wypatrzyłam te śliczne ceramiczne gwiazdki.
Zawładnęły moim sercem odrazu i nawet się długo nie zastanawiałam...






































Te dwa czerwone pudełka to zapałki świąteczne z IKEA. Świetny dodatek zwłaszcza jeśli tak jak ja ma
co wieczór całą masę świec do zapalenia :)


Pozdrawiam cieplutko

J. 

Kolaż dziecięcych różności.


Hello!!

I jak Wam mijają świąteczne porządki.
Mnie udało się wczoraj z M. trochę nadgonić zaległości ale i tak jeszcze sporo do zrobienia przede mną.
Cieszę się bardzo bo udało mi się dokończyć projekt, o którym pisałam w ostatnim poście.
Mam tylko wielki dylemat gdzie go umieścić i nie wiem czy prędko się zdecyduje...

Dziś szybciutkie zdjęcie podczas porządków u małego.








Życzę Wam cudownej przedświątecznej niedzieli.
Ja zakasuję rękawy i działam dalej


Buziaki !

J.


czwartek, 15 grudnia 2011

Kolejny projekt w toku

Witajcie!!

Dziś chciałam Wam pokazać mały skrawek tego czym obecnie się zajmuję.
Bardzo zależy mi na tym aby skończyć to przed Świętami ale czas tak potwornie pędzi, że
nie jestem pewna czy mi się to uda.
Niektórzy zapewne domyślą się co to takiego :)






Nie mogę się już doczekać aż skończę!

Pozdrawiam Was ciepło

J.

środa, 14 grudnia 2011

Wyścig z czasem.


Oj dawno tak nie miałam,

  że co roku dużo przygotowań zostaje na ostatnią chwilę to tak, zdarzało się i to nie raz
ale w tym roku to wyjątkowo. Nie mogę się wygrzebać z obowiązków zawodowych i okołozawodowych
a tym samym przygotowania do Świąt prawie że stoją!! Nawet jeszcze pierniczków nie upiekłam.
I okna do mycia, i firanki do prania, i choinka i..... i cała masa rzeczy.
A ja tak bym chciała pławić się już w świątecznym klimacie....
Czy ktoś mnie może pocieszyć, że ma podobnie? Zawsze to raźniej :)
No a idąc dalej za wątkiem nawet nie mam czasu popstrykać trochę ani poszukać jakiś inspiracji
więc wybaczcie, że dziś bez zdjęcia... albo nie, dodam jedno.
Wnętrze, w którym chyba już świąteczne porządki chyba są zakończone i czeka na pierwszą gwiazdkę.
 Zwróćcie uwagę na te śliczne koniki drewniane na biurku :)
Czy Al nie robiłaś czegoś podobnego ostatnio? To chyba były reniferki :) 


                                                        fot : Franciska Munck-Johansen /House of picture

 Oj zazdroszczę właścicelce tego wnętrza(piękne) i porządku ;)

Pozdrawiam Was cieplutko

J. 

sobota, 10 grudnia 2011

Dziecięce kąty.

Witajcie kochane
( i kochani jeśli są wśród Was mężczyźni)!


Jak Wam mija weekend? Bo nam deszczowo i pod znakiem przeziębienia
małego...
A skoro o nim mowa poczyniłam u niego parę Świątecznych dekoracji i choć jeszcze nie jedno ma się u niego zmienić to postanowiłam pokazać Wam co nie co z mikroświata
jaki mu urządziliśmy w naszym M.












Z pokojem synka była dłuuuga przeprawa. To jak wygląda teraz to efekt zmian sprzed paru miesięcy.
Na początku po błędnych decyzjach z mojej strony kolor ścian był koszmarny (nie pytajcie nawet jaki) a do tego była tapeta w misie na jednej ze ścian .
Kolor wybierałam w ciemno, z próbki 4x2cm mając przykaz leżenia do końca ciąży w łóżku a w dodatku na odległość gdyż do obecnego lokum jak już chyba kiedyś wspomniałam wprowadziliśmy się trzy dni po porodzie posto ze szpitala. Mężowi się podobało i to bardzo ;) więc gdy zaproponowałam dosyć szybko  zmiany i to radykalne natychmiast się zbuntował. Prawie półtora roku trwało moje wyczekiwanie na moment kiedy będzie można przemalować pokój. Muszę wspomnieć, że  najgorzej było przełknąć mojemu M. wybrany przez mnie kolor BIAŁY : "Kto to widział biały kolor w pokoju dziecięcym, istny szpital!!"
No ale wkońcu udało się jak widać. I jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa.
Teraz tylko z czasem muszę przemyśleć kwestię jak dodać tutaj trochęwięcej męskiego pierwiastka
bo też synek kończy za parę dni dwa lata i chłopczyk robi się z niego coraz większy...

Ps. Żółta lampka znad łóżeczka musi zniknąć.Poszukuję w zamian czegoś mniej "kolorowego" do nastrojowego oświetlenia wieczorem pokoju. Może któraś z Was z czymś ciekawym się spotkała. Jeśli tak to piszcie. Narazie mam upatrzonego białego niedźwiadka do postawienia na komodzie ale wszystko może się zmienić.

Pozdrawiam cieplutko

J.



Od Świętego Mikołaja.


Wprawdzie 6 grudnia minął parę dni temu ale ja nadal
nie mogę nacieszyć się prezentami jakie podrzucił mi pod poduszkę.
Dziś chciałam Wam pokazać dwa z nich.





Jamie'ego uwielbiam a Panią Czubaszek niezmiernie cenię za wysokie poczucie humoru
i niesamowity dystans do siebie.
To były strzały w dziesiątkę.
 :)
Dziękuję pięknie Mikołaju!

Słodkiej soboty Wam życzę
 (to już trzecią świecę dziś zapalamy?!)


J.

piątek, 9 grudnia 2011

Choinkowo-papierowa dekoracja


Pamiętacie, że ostatnio
 wspominałam o zakończonym
projekcie? Dzisiaj chciałam Wam pokazać  tańszą wersję dekoracji z papierowych
choinek, którą wypatrzyłam w ...Ikei ;)









Niestety jak zobaczyłam cenę oryginału mina mi zrzedła
 (jednak nie wszystko w Ikea ma przystępną cenę ;) )
Dwa dni później po docięciu drewnianych półek do kącika biurowego w salonie
zostały mi kawałeczki sosnowych desek... i wtedy właśnie pomyślałam,że można tą dekorację
zrobić samemu.
Oto co potrzebujecie :





Białą farbą malujemy deskę (najlepiej matową), następnie drukujemy szablony paru modeli choinek
wynalezione w sieci dodając u podstawy drzewka szersze prostokąty, które służyły będą za podstawę przyklejaną do deski.Najlepiej by było by choinki były przynajmniej trzech różnych wysokości.Wtedy ozdoba będzie przypominała prawdziwy las. Wycinamy i przyklejamy do podstawy. Na koniec przeplatamy
między drzewkami lampki LED na baterie.


To jest naprawdę proste a efekt jest bardzo sypatyczny.
Zwłaszcza dla osób, które nie wyobrażają sobie ŚWIĄT bez
migotających lampek jako dekoracji domu w tym szczególnym okresie.

Pozdrawiam cieplutko

J.



czwartek, 8 grudnia 2011

Święta z Ikea 2011.

No cóż, nie będę ukrywała, że uwielbiam IKEA.
Zawsze znajdę tam coś co chciałabym mieć u siebie w domu.
Wiem też, że różne o tym sklepie panują opinie na temat jakości i seryjności produktów.
Ja uważam, że cenne jest to, iż  licząc się z każdym groszem można za niewielkie pieniądze
urządzić swoje M.
Najbardziej jednak lubię dział z dekoracjami, które są naprawdę świetne.
Każdy znajdzie tam coś dla siebie.
Dziś znalazłam parę Ikeowskich inspiracji na nadchodzące ŚWIĘTA

fot. Nina Broberg





























































































A czy Wy lubicie IKEA czy wprost przeciwnie?
Uważacie może, że to masówka nie warta uwagi. Jestem bardzo ciekawa...

 Do zobaczenia niebawem :)

J. 

środa, 7 grudnia 2011

Naturalne i tanie dekorowanie!!


Oglądając dzisiaj wczorajszą zdobycz z marketu budowlanego,
która w tym roku zawiśnie na świątecznym drzewku (ceramiczne białe szyszki)
zdałam sobie sprawę, że dekorowanie mieszkania wcale
NIE MUSI BYĆ KOSZTOWNE
oraz że elementy do dekorowania domu możemy
znaleźć wszędzie !!
Na szybko złożyłam "tablicę" z paru rzeczy, które mialam pod ręką.
Popatrzcie same







To jest dowód na to, że KAŻDY z nas może otaczać się
pięknymi przedmiotami.
Niezbędna jest jedna rzecz :WYOBRAŹNIA :)
( albo dla tych mniej kreatywnych- inspirujące blogi  -patrz: pasek boczny)

Do zobaczenia

J.

Białe święta...

Hello,
co tam u Was słychać?


Ja w sumie mogłabym się tego spodziewać ale się nie spodziewałam.
Nie dość, że Święta to okres wzmożonych wydatków to jeszcze doszedł
całkowicie niepotrzebny (jak dla mnie) związany z naprawą samochodu, który nie wiedzieć czemu AKURAT TERAZ umyślił sobie "chorobowe".
Ale tak to już jest...

Na osłodę poszukałam jakiś przyjemnych i pięknych inspiracji a w dodatku niektóre
wyglądają jakby stylizacja za wiele nie kosztowała czyli dla mnie jak znalazł ;)
Aha, no in tym razem całę w bieli.













zdj 1  http://www.vtwonen.nl/  (fot.Jansje Klazinga)
zdj 2   http://www.vtwonen.nl/  (fot.Maaike Koorman)
zdj 4,5   http://www.vtwonen.nl/

Życzę Wam miłego wieczorku przy pysznej herbatce albo innych przyjemnostkach

J.

wtorek, 6 grudnia 2011

Pomysły na słodkości


Nie od dziś wiadomo, że jednym ze Świątecznych atrybutów
są wszelkiego rodzaju słodkości, które pojawiają się
na stole gdy Pierwsza Gwiazdka zabłyśnie.







Czy Wy już upiekłyście pierniczki na tegoroczny stół??
Bo ja się dopiero zbieram i mam nadzieję, że w ten weekend razem
z moją Kochaną Siostrzycą uda nam się coś zdziałać.
Mamy plan by wkręcić w całą akcję mojego malutkiego dwuletniego syneczka.
Będzie się działo :)

Do miłego  zobaczenia

J.