Witajcie moi drodzy!
Ostatni tydzień minął mi w szalonym tempie. Z uwagi na to, że zmieniłam pracę
i muszę się wdrożyć w nowe obowiązki, w dodatku na całym etacie a nie jak dotychczas na 3/4 zabrakło mi totalnie czasu na mojego bloga.
Trochę się obawiam, że teraz w tygodniu będzie potwornie ciężko znaleźć mi czas na moje hobby.
Ale są na szczęście jeszcze weekendy :)
No więc dziś chciałam zamieścić zdjęcie z cudną inspiracją.
Jak już kiedyś pisałam mam plan w tym roku zakończyć projekt "ściana w przedpokoju"
i jestem na etapie przekopywania czeluści internetu poszukując takich właśnie perełek.
via flickr
Sama nie wiem co najbardziej chwyta mnie za serce.Przepiękny kolor miętowy ściany tak pięknie współgrający z bielą i czernią ramek...Te cudne plecione kosze... Ta ławka... Wreszcie kompozycja samych ram i rameczek... No i to zielone drzewko.
Uwielbiam to zdjęcie.
Parę dni temu zrobiłam pierwsze podejście do tematu.
Przekonałam się, że komponowanie takiej ściany to naprawdę trudna sprawa!!
Z kilkunastu układów wybrałam te właśnie i...
nie mam pojęcia na co się zdecydować.
Może Wy macie jakiś typ ??
A może jakąś sugestię co zmienić, przestawić...
Ułatwiło by mi to z pewnością podjęcie decyzji.
Oczywiście zawartość ramek (lub jej brak) tu jest totalnie przypadkowa.
(Osobiście mam jedego malutkiego faworyta ale...sama już nie wiem)
A jak zapowiada Wam się weekend?
Mam nadzieję, że cudownie i tego Wam życzę.
Ps. Serdecznie witam kolejnych podglądaczy mojego bloga :)
J.
















.jpg)














.jpg)














