środa, 21 listopada 2012

Malowanie to fun ale...


Hello!!!
 
Malowanie fajna rzecz tylko ...
Wszystko mnie dziś boli!
Czuję chyba każdy mięsień.
Siłą rozpędu przemalowałam w końcu drzwi wejściowe a teraz wziełam się za
ściany w pokoju dziennym.
Nie do końca jestem zadowolona jeszcze z przedpokoju i chyba będę jeszcze coś zmieniać jeśli chodzi o ściany (kusi mnie kropla czerni...) ale to już raczej kosmetyka.
Zdjęć narazie nie załączę bo w domu panuje kompletny haos ale jak
to wszystko ogarnę... to może coś pokażę ;P
 
A tym czasem marzy mi się ....
sen.
I to w takim właśnie miejscu
 
 
 
 
 
rooms-for-the-revolution.tumblr.com
 
 
... co za cudowny zakątek...
 
Wiem, że zdjęcie nie na czasie bo powiało z niego
LATEM a tu u wszystkich Święta na tapecie!!!
Ale wpadło mi ono dziś w oko i basta :)
 
 
Buziaki!!
 
J.


wtorek, 20 listopada 2012

Christmas WISH LIST...

Witajcie ponownie!
 
Na Waszych blogach już mocno świątecznie...
i na prawdę pięknie.
Jak wiecie u mnie narazie remontowo ale nie przeszkadza
mi to szperać po necie za pięknymi rzeczami w klimacie :)
Poniżej moja lista życzeń na nadchodzące święta...




 
 
1. Magma, poszewka CHALET
2. Scantex, poszewka PINGUIN
3. Calando, FRANCIS
4. Madam Stoltz
5. Zalando Home
6. Madam Stoltz
7. Zalando Home
8. Zalando Home
 
 
 
Pozytywnej środy wszystkim :)
 
 
J.

poniedziałek, 19 listopada 2012

Byle do przodu...

 
Witajcie kochani!!
 
 
Dla ciekawskich ;) co u mnie słów kilka...
Poszukiwania pracy nadal trwają. Jednak czas ten zdecydowałam poświęcić
również na zrobienie paru rzeczy w moim mieszkaniu, na które do tej pory nie
miałam po prostu czasu.
Obecnie na tapecie PRZEDPOKÓJ!!
 
Jak pamiętacie (albo i nie :) ) było tak :
ALL WHITE OR NOT WHITE !!! ( to tu )
Finalnie skończyło się na kompromisie,
z którego, mimo że malowanie jeszcze nie ukończone,  jak na razie jestem
zadowolona.Nawet bardzo.
A co istotne i mój M. również i to do tego stopnia, że
szykuje się malowanie szarej ściany w salonie na sporo jaśniejszy odcień.
I'M SO HAPPY!!
 
 
 
 
 
 
Jutro muszę podjąć decyzję co z drzwiami wejściowymi bo
na deseń, który obecnie je "ozdabia" patrzeć już nie mogę...
 
 
A pamiętacie posta  "Parę refleksji na śniadanie" ?
Myślę, że znakomitą kontynuacją tego wątku ale jakże
mobilizującą i motywującą jest artykuł, który pojawił się ostatnio
na stronie światowej sławy projektantki wnętrz, Kelly Hoppen.
Artykuł napisany przez autorkę znanego przez niejedną z nas bloga
Decor8, Holly Becker.
To naprawdę niesłychane ale takie historie jaka mi się marzy (czyli całkowita rewolucja w życiu zawodowym i podążenie za głosem serca) zdarzają się...
Zachęcam Was do przeczytania tych paru słów, które dają niesłychanego kopniaka i wiele do myślenia!!
Naprawdę warto.
 
 
A tym czasem mała czarno-biała inspiracja, tym razem
z jednego z moich kątów...
 
 
 
 
 
 
 
Pamiętam również o Oli, Wince i Edi i wyróżnieniach, które od Was kochane w ostatnim czasie
dostałam. Dziękuję bardzo!! :*
 
 
Tym czasem do zobaczenia!!!
 
J.

 
 

czwartek, 8 listopada 2012

Odrobina turkusu dla dobrego nastroju...

Witajcie!!!
 
 
Kochane, bardzo dziękuję Wam za krzpiące słowa wsparcia :)
To na prawdę bardzo miłe.
Witam również wszystkie nowe podglądaczki i zapraszam do kolejnych odwiedzin.
 
Dziś z racji przepaskudnej aury na zewnątrz i faktu, że chyba mnie coś łapie :(
trzy inspiracje, które fantastycznie poprawiają mi nastrój. Głównie z powodu
 turkusu , który się na nich pojawia.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Absolutnie nie jestem w stanie powiedzieć, która z nich powinna być numerem jeden.
KOCHAM je wszystkie!
Jeśli ostatnia inspiracja szczególnie zapadła Wam w pamięci zajrzyjcie koniecznie
na blog właścicielki zdjęcia, naprawdę jest na czym oko zawisić.
 
A co mam w najbliższych planach...
Stolik kawowy z małpą, o którym pisałam jakiś czas temu czeka na chwilę
wolnego czasu bym mogła go zawieźć do stolarza i nakleić na ten paskudny wizerunek, nowy, prosty blat a potem wszystko maźnąć farbą...
A propo paskudnej małpy... wiem, wiem, że to zabrzmi conajmniej dziwnie ale mam ostatnio
paskudne wrażenie, że odkąd wizerunek tego małpiszona pojawił się u mnie w domu to prześladuje mnie jakieś cholerne fatum. Utrata pracy to czubek góry lodowej przykrych historii,
które ostatnio podziały się w moim życiu odkąd ten małpiszon "zamieszkał " w moim domu.
Śmiem zaryzykować stwierdzenie, że naklejenie na to coś nowego blatu nie pomoże i być może powinnam je kazać całkowicie zeszlifować albo wogóle usunąć obecny blat...
Zakręcone, co ? :)
 
Prócz zajęcia się stolikiem i szafkami nocnymi do sypialni(też z małpami)  na dniach będę malowała przedpokój...
Zamówiłam również wczoraj zachęcająco wyglądający biało-czarny chodniczek do tegoż przedpokoju z tworzywa sztucznego tak więc praktycznie i pięknie zarazem. Mam przynajmniej taką nadzieję.
Co do wybranej kolorystyki ścian jak zwykle to nie takie proste. Mam już kupione wprawdzie dwie puszki białej, bieluuutkiej farby ale...no właśnie. Fakt, iż M. mimo że już przywyczajony nadal wewnętrznie nie trawi do końca białych wnętrz powoduje, że łamię się jednak czy nie wybrać jaśniutkiego ale jednak szarego koloru na te nasze ściany.
Jaki będzie efekt końcowy? Na pewno zobaczycie w któymś z kolejnych postów :)
 
 
Pozdrawiam Was cieplutko
i do zobaczenia !
 
J.