Witajcie !!!
Idzie ten śnieg czy nie idzie? Sama już nie wiem i nie wiem co
robić bo zaczyna mnie porywać powoli wiosenny nastrój.
W oko wpadają inspiracje z kolorem a i w domu kusi dodać koloru tu i ówdzie...
Dziś wprawdzie za oknem jesienna aura (wieje jak diabli) ale w sumie to ja już
przy tej wiośnie mogłabym zostać. A Wy?
Zdjęcie robione wczoraj (dziś już babki brak na stanie ;) ).
Jeśli miałabym oceniać stopień trudności od 1 do 5 daję 2.
Miałam dać jedyneczkę ale... kilka dni wcześniej wyszedł mi
nie wiedzieć czemu zakalec :D (chyba nie ubiłam za bardzo masy jajecznej
i mąki za dużo naraz dodawałam. Za drugim razem porządnie ubiłam jaja z cukrem
a mąkę dodawałam powoli stopniowo).
Zamiast lukru oprószyłam babkę cukrem pudrem i ... voilà ...
Cudownej niedzieli dla Was kochane !
J.








